Parafia pw. św. Jana Bosko w Szczecinie

Parafia


Galeria zdjęć



Pan Zatti, pielęgniarz. Święty Salezjanin.

W niedzielę, 9 października 2022 roku, papież Franciszek ogłosi świętym Artemide Zattiego, salezjanina koadiutora.

Dziś przybliżamy kolejny rys jego osobowości, który został opublikowany na łamach argentyńskiego wydania „Biuletynu Salezjańskiego”.

Profil zawodowy Artemide Zattiego kształtuje się, wychodząc od znanej obietnicy, by potem zakorzenić się w zaufaniu do Opatrzności i rozwinąć po wyjściu z choroby. Stwierdzenie „Uwierzyłem, przyrzekłem, wyzdrowiałem”, motto jego kanonizacji, ukazuje całkowite poświęcenie się Zattiego swoim chorym braciom, najuboższym i najbardziej potrzebującym.

To zobowiązanie realizował codziennie aż do śmierci w szpitalu San José, założonym przez pierwszych salezjanów przybyłych do Patagonii, i powtarzał je podczas każdej wizyty domowej, pilnej lub nie, którą składał potrzebującym go chorym.

Na rowerze, w gabinecie kierownika, na sali operacyjnej, na podwórku podczas rekreacji ze swoimi ubogimi „krewnymi”, na oddziałach szpitalnych, które odwiedzał codziennie, zawsze był pielęgniarzem; świętym pielęgniarzem oddanym leczeniu i łagodzeniu, przynoszącym najlepsze lekarstwo: pogodną oraz optymistyczną obecność i empatię.

Osoba i zespół, który czyni dobro

To właśnie wiara popychała Artemide Zattiego do niestrudzonych, a przy tym rozsądnych działań. Konsekracja zakonna wprowadziła go bezpośrednio i całkowicie w opiekę nad ubogimi, chorymi i tymi, którzy potrzebowali uzdrowienia i pociechy Boga.

Pan Zatti pracował w środowisku szpitalnym obok lekarzy, pielęgniarek, personelu medycznego, córek Maryi Wspomożycielki i wielu innych osób, które współpracowały z nim przy budowie szpitala San José, pierwszego w argentyńskiej Patagonii, w Viedma w pierwszej połowie XX wieku.

Gruźlica, na którą zachorował w wieku 20 lat, nie była przeszkodą w jego wyborze. W postaci salezjanina koadiutora odnalazł styl zaangażowania w bezpośrednią pracę z ubogimi. Jego konsekracja zakonna, przeżywana w zawodzie pielęgniarza, była połączeniem życia poświęconego Bogu i braciom. Przejawiało się to w swoistej, niepowtarzalnej i jedynej w swoim rodzaju osobowości. Artemide Zatti był dobrym człowiekiem, który pracował bezpośrednio z biednymi, czyniąc dobro.

„Krewny wśród wszystkich ubogich”

Bezpośredni kontakt z ubogimi skupiał się na zdrowiu, czyli ukojeniu w bólu, współcierpieniu, towarzyszeniu w ostatnich chwilach życia, ofiarowaniu uśmiechu w obliczu tego, co nie można zmienić, podaniu ręki z nadzieją. Z tego powodu Zatti stał się „obecnością-lekarstwem”: leczył bezpośrednio swoją miłą obecnością.

Jego główny biograf, salezjanin Raul Entraigas, dokonał oryginalnego odkrycia. Życie Artemide Zattiego ujął syntetycznie w jednym zdaniu wypowiedzianym przez jednego z kolegów z jego miejscowości: wydaje się on być „krewnym wszystkich ubogich”. Zatti widział samego Jezusa w sierotach, chorych i tubylcach. I traktował ich z taką bliskością, uznaniem i miłością, że wszyscy wydawali się być jego krewnymi.

Swoim rowerem, preferowanym środkiem transportu do tych zadań, jeździł ulicami Viedmy. Pięknie napisał do swojej siostrzenicy Marii Elisy Zatti, córki Maryi Wspomożycielki:

„Dzięki Bogu jestem w dobrym zdrowiu i dane mi było poruszać się po mieście ze strzykawkami, termometrem, śpiewem itp. Mam nadzieję, że cieszysz się dobrym zdrowiem, ale nie urządzaj takich wędrówek jak twój wujek”.

Szkolić się, aby móc lepiej pomagać

Widząc potrzeby miejscowości, Zatti doskonalił swój fach, czyniąc to stopniowo. Jest szefem szpitala, odbywa szkolenie, podnosi kwalifikacje, jak tego żąda państwo. Lekarze, którzy pracowali z Artemide, jak dr Molinari i dr Sussini, świadczą, że Zatti posiadał ogromną wiedzę medyczną, będącą wynikiem nie tylko jego doświadczenia, ale i studiów.

Ks. De Roia dodaje: „Jeśli chodzi o jego pochodzenie kulturowe i zawodowe, pamiętam, że widziałem książki i publikacje medyczne, a pytając go kiedyś, kiedy je czyta, powiedział mi, że robi to wieczorami lub podczas popołudniowego odpoczynku pacjentów, po zakończeniu wszystkich swoich obowiązków w szpitalu”.

Potwierdza to dokument uprawniający do wykonywania zawodu, wystawiony przez Sekretariat Zdrowia Publicznego Argentyny z numerem rejestracji zawodowej 07253. A to w związku ze studiami, które odbył na Narodowym Uniwersytecie w La Plata w 1948 roku, w wieku 67 lat. Do tego doszedł wcześniejszy certyfikat w 1917 roku, który potwierdzał jego kompetencje w zakresie farmacji.

Z jego stylem życia wiązał się rodzaj pracy, w czasie wykonywania której bezpośrednio spotykał się z ubogimi, chorymi, potrzebującymi. Zawód pielęgniarza miał dodatkową wartość: jego obecność była świadectwem Bożej dobroci. Ten prosty sposób patrzenia na rzeczywistość może pomóc lepiej zrozumieć życie Zattiego, zwracając szczególną uwagę na termin „bezpośrednio”.

W tej perspektywie odnajdujemy to, co jest najbardziej autentyczne u Zattiego, a co podkreśla to, co się definiuje jako „życie zakonne” lub „konsekracja”. Dlatego Artemide jest świętym salezjaninem. Jest świętym pielęgniarzem. To jest spuścizna, którą pozostawił wszystkim. I to jest wyzwanie, które rzuca wszystkim, zachęcając do podjęcia go.

José Sobrero SDB

Film ukazujący historię z życia Artemide Zattiego (napisy w jęz. polskim):


ZATTI, NASZ BRAT

 

Źródło: pila.salezjanie.pl

Dodał: Grzegorz 12 października 2022 (08:33)


Komentarze

Brak komentarzy!

Autor:
E-mail:
Strona:
GG:
Wpis:
Kod: Wpisz poniżej wyraz: dodaj

Komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez administratora.

© 2003-2022 by Parafia pw. św. Jana Bosko w Szczecinie
Projekt i wykonanie: Radziu.eu